piątek, 24 sierpnia 2012

Romantyczność.

Cześć.
Usłyszałam ostatnio że "romantyczność ssie". I postanowiłam te słowa zatrzymać sobie w pamięci, żeby je dobrze przemielić.

Osobiście podziwiam romantyków. Za ich chęć do starania się. Teraz, w tym parszywym XXI wieku, ludziom się na ogół nie chce. A romantycy? Romantycy chcą. Żeby wszystko wyglądało inaczej. Dla mnie to oni zmieniają świat. Moi bohaterowie :D

Sama chciałabym żeby we mnie, w tym moim oślizgłym środeczku, znalazła się choć ociupinka, jedna little kropelka tej cudownej zawiesiny która odpowiada za romantyczność. Szukam jej. Jak zawsze uparcie. I wiecie co? Kiedyś ją znajdę.

Nie mam specjalnie czasu by napisać wszystko co mi pod syfitem lata, skacze, robi salta, ale napisałam najważniejsze. Duma rozpiera.

ROMANTYCY GÓRĄ!!
i jeszcze jedni na literkę "r"



wtorek, 21 sierpnia 2012

Szału bez.

Cześć.
Osoby, z którymi się zadaje, bez przerwy przypominają mi o zbliżającym się nieuchronnie roku szkolnym. I szczerze mówiąc niespecjalnie podoba mi się ta świadomość. Liceum- ble. Nowa klasa- ble. Szkoła- ble.

Liceum.
Mój poważny krok w dorosłość. Chory fakt. Niestety, już teraz muszę wiedzieć co chce robić w przyszłości. Zresztą tu nie tyle liczy się fakt co ja CHCĘ robić ile fakt co będzie mi się opłacało... A to już jest kompletnie popieprzone.

Nowa klasa.
Damska. Tyle wystarczy.
ps. sorki M.R.

Szkoła.
Kolejne trzy lata w tej samej szkole. Ci sami nauczyciele, którzy mają już wyrobine zdanie o mnie i nie pozwolą się przekonać do tego, że może się zmieniłam, co nie oznacza, że tak się stało. Denerwuje mnie świadomość tego.

Cisza, spokój, mądrość. Biblioteka. Mmm... I ten zapach książek. Polecam.