poniedziałek, 11 czerwca 2012

Wiara w ich prawdziwość.

Dwa dni temu nie uwierzyłabym, że będę miała tak dobry humor już dziś. Dwa dni temu myślałam, że do końca tego roku szkolnego będę chodziła przygaszona. Dwa dni temu był armagedon. Mój osobisty upadek na sam dół dołu z wiarą w ludzi. Ale nie chcę się z tym zagłębiać, bo nie i już. Jest mi źle gdy o tym myślę więc mam zamiar to wrzucić do pudła, zaplombować i ukryć gdzieś z tyłu mojej podświadomości. Chcę napisać o tym dzięki komu już jest lepiej. A są to trzy osoby o inicjałach A., J. i K. Niesamowicie cieszy mnie fakt, że te trzy osoby są a ja nie wierze swojemu rozumowi (przynajmniej nie zawsze) :)

Za dwa dni jest fajny dzień. A w sobotę jest jeszcze fajniej, bo jest dzień uczczenia tego dnia, który jest za dwa dni :D Jak się piecze tort?!


1 komentarz:

  1. Och, jak ja ubóstwiam twój styl pisania :)
    Cieszę się, że już ci lepiej, choć znając życie długo to nie potrwa. Niestety, tak to już jest.
    Ale jak to się mówi: Carpe Diem! Ciesz się chwilą i nie oglądaj za siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń